Przejdź do głównej treści

Baza wiedzy · Automatyzacja

Czy automatyzacja zmniejsza liczbę błędów?

TL;DR

Zmniejsza liczbę i jednocześnie zmienia charakter błędów, a ta druga rzecz jest ważniejsza. Człowiek myli się nieregularnie i najczęściej przy pięćdziesiątym powtórzeniu. Automat nie męczy się wcale, ale jeśli pomyli się raz, pomyli się tak samo we wszystkich pozostałych przypadkach.

Ostatnia aktualizacja: 22 września 2026.

Dlaczego liczba błędów spada?

Bo znika zmęczenie i znika uwaga jako zasób. Przy pracy powtarzalnej liczba pomyłek rośnie wraz z liczbą powtórzeń i z długością dnia, i jest to zjawisko, na które nie da się poradzić starannością. Automat wykonuje setne powtórzenie tak samo jak pierwsze.

Drugi powód jest mniej oczywisty: automatyzacja wymusza opisanie reguły. Przy samym opisywaniu wychodzą przypadki, w których dwie osoby w firmie robiły dotąd co innego, i to bywa większym źródłem błędów niż sama pomyłka przy przepisywaniu.

Jak wyglądają błędy automatu?

Cicho i systematycznie. Nie ma literówki w jednej fakturze, jest ta sama zła stawka w każdej fakturze od miesiąca. Nikt nie zgłasza problemu, bo nic nie wygląda podejrzanie, a przy pracy ręcznej ktoś by się w końcu zdziwił.

Stąd bierze się zasada, że proces zautomatyzowany potrzebuje wyrywkowej kontroli, nawet gdy działa bez zarzutu. Nie po to, żeby nie ufać rozwiązaniu, tylko dlatego, że koszt jednego niezauważonego błędu jest mnożony przez liczbę przetworzonych spraw.

Co z tym zrobić w praktyce?

Trzy rzeczy, wszystkie tanie, wszystkie do ustalenia przy wdrożeniu, a nie po pierwszym incydencie.

Ostatni punkt jest najczęściej pomijany, a rozstrzyga najwięcej: automat, który przy niepewnym przypadku zatrzymuje się i pyta, jest wart więcej niż taki, który zawsze coś zwróci. Wynik zawsze jakiś to wynik, któremu nie da się ufać.

  • pełna kontrola wyników w pierwszych tygodniach, potem wyrywkowa
  • jedna osoba w firmie odpowiedzialna za przeglądanie wyjątków
  • rozwiązanie, które przy niepewnym przypadku zatrzymuje się, a nie zgaduje
Nie wiesz, który proces w Twojej firmie nadaje się do automatyzacji jako pierwszy? Zaczynamy od piętnastominutowej diagnozy. Umów bezpłatną diagnozę AI.

Powiązane pytania

Źródła

Najczęstsze pytania

Czy da się policzyć, o ile spadnie liczba błędów?

Nie przed wdrożeniem i nie podamy tu liczby, bo żadnej nie potwierdziliśmy u wydawcy badania. Da się to zmierzyć u siebie: policz, ile poprawek wraca dziś do procesu w miesiącu, i porównaj po wdrożeniu. To jedyny pomiar, który dotyczy Twojej firmy, a nie cudzej średniej.

Czy automat może wprowadzić błąd do danych historycznych?

Tak, jeśli działa na danych źródłowych bez kopii. Dlatego przy procesach zmieniających dane ustala się, co i gdzie jest zapisywane przed zmianą. To nie jest nadmiarowa ostrożność: cofnięcie systematycznego błędu bez kopii bywa droższe niż całe wdrożenie.

Kto odpowiada za błąd automatu?

Firma, która go używa, i to się nie zmienia niezależnie od tego, kto rozwiązanie zbudował. Praktycznie znaczy to, że przy procesach, których wynik idzie do klienta albo do księgowości, ktoś po Waszej stronie musi mieć nazwisko przypisane do przeglądania wyników. Bez tego nie ma komu zauważyć.

O autorze

Mateusz Górski

CEO i założyciel Aventium

Założyciel i CEO Aventium · LinkedIn. Od ponad 15 lat związany z inżynierią przemysłową i przemysłem automotive; absolwent Politechniki Śląskiej w Gliwicach i AGH w Krakowie. Dziś pomaga polskim MŚP oszczędzać czas dzięki automatyzacji AI i być widocznymi w wyszukiwarkach AI, ChatGPT, Gemini, Perplexity i Google AI Overviews.

LinkedIn